VD » Blog » Marketing » Definicja marketingu sensorycznego – wady i zalety

Definicja marketingu sensorycznego – wady i zalety

23 czerwca 2021 (aktualizacja: 24 czerwca 2021) 6-8 min. czytania
Czym charakteryzuje się marketing sensoryczny ?
Zobacz jak zwiększyliśmy sprzedaż o 739%

Marketing sensoryczny jest znany już od wieków. W starożytności wiedziano, że oddziaływanie na zmysły pełni bardzo istotną rolę w celu namówienia klienta do zakupu danych produktów. Do dzisiaj nic się nie zmieniło klient często decyduje się na dany produkt podświadomie ze względu na jego zapach, kaszt lub kolor. Sprawdźmy zatem czym, tak naprawdę jest marketing sensoryczny i jak go wykorzystać w internetowej sprzedaży?

Czym jest marketing sensoryczny?

Marketingiem sensorycznym nazwiemy taki sposób reklamowania towarów i usług, który oddziałuje na zmysły i podświadomość klientów. Wykorzystując sprawdzone techniki sprzedaży mające na celu angażowanie zmysłów: smaku, węchu, wzroku, dotyku i słuchu, możemy uzyskać u użytkownika określone zachowania, reakcje i skojarzenia. Marketing sensoryczny ma za zadanie zwiększyć świadomość marki i niejako związać z nią klientów do firmy.

Przykłady marketingu sensorycznego:

Rozpylanie zapachu świeżo wypiekanych bułek w sklepach z pieczywem, delikatnych perfum w drogeriach, ożywczego zapachu w galeriach handlowych, a przed świętami korzennych przypraw. W wielu sklepach na działach mięsnych, z nabiałem lub na spożywce można spróbować produkty pięknie poukładane na półmiskach lub wiklinowych koszach, napić się aromatycznej kawy lub herbaty itd. Tego typu praktyki wykorzystuje wiele znanych na świecie międzynarodowych firm bez względu na branżę np. w firmach finansowych, technologicznych medycznych, odzieżowym, spożywczych, księgarniach itp.

W jaki sposób wprowadzić marketing sensoryczny?

Chcąc zastosować u siebie marketing sensoryczny konieczne jest ustalenie planu działania. Wszystkie przeprowadzone prace muszą harmonizować z wyglądem i klimatem sklepu. Działa nie mogą być agresywne, bo uzyskamy efekt odwrotny np. gdy przesadzimy z ilością zapachów, to klientom zrobi się słabo albo niedobrze i będą chcieli szybko wyjść ze sklepu. Jeśli postawimy na ciemniejszy wystrój i przygaszone światła, to może się okazać, że wzrok odwiedzających za bardzo się męczy i boli ich od tego głowa. Jeśli puszczona muzyka np. w sklepie z asortymentem dla dzieci będzie za głośna, może odstraszyć rodziców z małymi dziećmi.

Podział marketingu sensorycznego na poszczególne zmysły:

1. Węch to tzw. aromamarketing, marketing zapachowy, który jest odpowiedzialny za piękny zapach, stworzenie przyjaznej atmosfery, przyciągnięcie naszej uwagi, podkreślenie produktów luksusowych itd. Często dostosowuje się zapachy do pory roku, świąt np. Walentynki, Święta Bożego Narodzenia, płci, pory dnia itd.

2. Wzrok to najważniejszy zmysł, bo jeśli produkt źle wygląda, to go za nic w świecie nie kupimy. Ważny jest sposób podania, prezentacji, wygląd i struktura opanowania. Niezwykle istotne jest też samo pomieszczenie sklepu, musi być czysto, schludnie, barwy ścian, dywanów, żarówek też mają znaczenie dla osób odwiedzających dane miejsce.. Klient musi się poczuć wygodnie. Ten zmysł możemy wykorzystać w sklepie internetowym, już na etapie projektu strony, a także podczas prezentacji produktu ze sklepu.

3. Smak – klienci wszelkiego rodzaju lubią degustacje, bo mogą sprawdzić czy ładnie wyglądający produkt faktycznie jest dobry w smaku. W reklamie internetowej możemy np. podczas filmiku wideo za pośrednictwem mimiki lub za pomocą gestów oddać pyszny smak potrawy.

4. Słuch to tzw. audiomarketing, wykorzystujemy odpowiednie dźwięki do uzyskania przyjaznej atmosfery lub do zwrócenia uwagi. Możemy również przekazywać ważne informacje głosowe.

5. Dotyk – klient może sprawdzić przez zakupem kształt, wielkość, wagę i materiał z jakiego wykonany jest produkt. Dowie się również, czy jest miękki, twardy lub chropowaty. To wpływa na nasz osąd na temat produktu. Możemy uznać, że sukienka jest dobrej jakości lub przeciwnie materiał jest cienki i szybko zrobi się dziura.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *